Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budowa terrarium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budowa terrarium. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 września 2010

Relacja z budowy nowego terra andrzeja.

Mój wąż troszkę podrósł toteż trzeba było wziąć się za budowę większego lokum, zanim całkiem wyrósłby ze starego. Jako że pracuję i studiuję wziąłem się za to dość dawno i traktowałem to jako fajne oderwanie się w wolnym czasie. Dzięki temu było też łatwiej finansowo, bo kupowałem materiały, po trochu- dokładnie tyle ile potrzebowałem w kolejnym etapie prac. Na początku przywołam z pamięci koszta poszczególnych rzeczy a więc:

1. OSB PLYTA 15mm- około 80zł
2. DREWNOWKRĘTY jakieś grosze typu 2 złote może.
3. Kółka wentylacyjne 12- sztuk około 10zł
4. prowadnice- 2 szt. około 10zł
5. szyby- 2 szt. z docięciem i zeszlifowaniem krawędzi- 30zł
6. korek- 6 płyt każda 50x50x2,5cm - 90zł
7. Mech torfowiec- 3litry za 8zł (sklep terrarystyczny http://www.biofil.pl/ )
8. Bambusowy pień- 32zł
9. Klej polimerowy około 10zł
10. diody białe na 2 paskach- 20zł
11. niebieskie gratis :P
12. Sylikon i lakier razem koło jakichś 30zł.
13. Wszelkie podzespoły i przełącznik do diod razem z kablem gratis od kolegi który mi to światełko sklecił < Pozdro dla Wiktora Piromana ;] >
14. Bezcenna pomoc kolegów z 5 browarków :P

Chyba nie muszę specjalnie tłumaczyć jak połączyłem te tajemne składniki. Z doświadczenia wiem że każdy skupia się najbardziej zdjęciach.

Kolegę od Diod poproszę o krótki opis tego co naczarował z tymi diodkami- bo ja się kompletnie na tym nie znam.







Do wycięcia kółek na wentylację użyłem otwornicy, jednak rozmiar otworów był za mały więc poszerzyliśmy je wiertarką.










Dziś Andrzej przeszedł wylinkę i jutro trafi do nowego lokum. Zdjęcia z przeprowadzki również udostępnię ;]

niedziela, 10 stycznia 2010

Narzeczona dla Księcia




Narzeczona zakupiona została przez kolegę na czwartkowej giełdzie. Jej imię to Irhmelin- bo takie wybrał właściciel, chociaż osobiście sugerowałem imię Zofia :P

Przyszła wybranka Andrzeja jest większa od swojego partnera. Nie była jeszcze zmierzona ale na oko ma około 80 centymetrów. Pan u którego nabyliśmy królewnę Irhmelin (bo tak ją będziemy tytułować do momentu skonsumowania związku przez nią i Andrzeja) zaskoczył nas informacją że samiczka karmiona była od dziecka chomikami... W związku z tym zacznie się proces przestawiania ją na szczury. Proces ten może być żmudny i długi dlatego uzbroiliśmy się w cierpliwość. Podstawową czynnością będzie "ucharakteryzowanie" szczura. Jako że podstawowym zmysłem węża jest powonienie charakteryzacja odbędzie się właśnie na tej płaszczyźnie. Młode szczurki będą trzymane w trocinach w których wcześniej mieszkały chomiczki- żeby przeszły ich zapachem. W ten sposób "oszukamy" powonienie węża i być może uda się go nakarmić szczurkiem. Gdy już zasmakuje ich bogatego w witaminy i tłuszcz mięska nie powinien grymasić gdy kolejny raz otrzyma właśnie te zwierzątka.

Oto zdjęcia ukończonego terrarium Królewny. Niestety ona sama siedziała schowana w jaskini i nie zaszczyciła nas wyjściem na zewnątrz. Spowodowane jest to zapewne jej klimatyzacją w nowym domku. Ale zdjęcia jej na pewno się tu pojawią.

piątek, 27 listopada 2009

Budowa ścianki,

Początek tej historii powinien być wam znany, jeśli tutaj zaglądacie, jeśli nie kliknijcie TUTAJ, Jeżeli już wiecie o tym że wspólnie z Calmwaterem zbudowaliśmy terra z OSB- powinniście także wiedzieć, że dzisiaj zajęliśmy się ścianką z pianki montażowej. Jeżeli chodzi o podział na role w tej części przedstawienia, ja zrobiłem szkic koncepcyjny oraz wykonałem pierwsze działania w piance tworząc tą jaskinię po prawej stronie. Pokazałem drogę którą z ułańską fantazją podążył Calm. Gdy odwiedziłem go ścianka wyglądała tak:


Specjalnie wrzuciłem osobne zdjęcie jaskini, żebyście zobaczyli jak brzydko wygląda i podkreślam kolejny raz- jaskinię robiłem ja :P Tak czy inaczej należało wziąć się za półkę i do jej ukształtowania użyliśmy długiego ostrego narzędzia o osobliwej nazwie "nóż kuchenny". Szaleństwu nie było końca i tak powstała pólka. Na zdjęciu widać łapsko Calmwatera który odrywa kolejne ochłapy ze ścianki:

Na tym etapie (lubię to nazywać "specjalnym momentem"- każdy z nas ma takie) zdaliśmy sobie sprawe że jesteśmy głupcami, azaliż nie mamy zaprawy. Fura, Nomi, kasa, 25kg zaprawy, schooooooooooooodyyyyyy, wreszcie:
No to rozrabianko z wodą do uzyskania konsystencji "na oko" ciasta naleśnikowego:
A potem zostało to tylko ponakładać porządnie i równo. Oczywiście tak też się stało:



Tak mniej więcej wyglądało to w przedostatniej fazie prac z zaprawą:

Praca zeszła szybko dzięki bimberkowi i pogodnym usposobieniom. Następnym etapem będzie nadanie ściance faktury (częściowo włókno kokosowe) i koloru (pigment), elementów wystroju, położenie kabla grzewczego i wreszcie wywiercenie wentylacji (kolejność przypadkowa). Efekty pracy będe tutaj publikował i opisywał na bierząco.

ps. Już w grudniu pojawi się oblubienica Księcia Andrzeja- tego zdarzenia także nie ominie relacja tu na blogu.

Pozdrawiam.

czwartek, 12 listopada 2009

Budowa terrarium z płyty OSB #1

Ostatnio z kolegą (przyszłym terrarystą) wpadliśmy na pomysł żeby Andrzejkowi skołować samicę. U mnie nie ma miejsca na razie na kolejne terrarium a tak się składa że kolega jeszcze żadnego nie posiada. Rozwiązanie było jedno.. Należało przekonać jego żonę że to świetny pomysł, toteż po półtora miesiąca zabraliśmy się za przygotowania... Mega ważne było skołowanie terrarium dla przyszłej oblubienicy Andrzeja. Były różne opcje jednak stanęło na tym że chcemy po męsku zbudować solidne terrarium sami. Toteż ruszyliśmy do nomi gdzie jako dwa orły matematyczne kilkadziesiąt minut dyskutowaliśmy na temat wymiarów poszczególnych płyt. Ostatecznie przeszła wspólnie ustalona wersja i docięto nam płyty o odpowiednich wymiarach. Słowo odpowiednich jest nieprzypadkowe- rzeczywiście po wstępnej przymiarce okazało się że wymiary były słuszne. Pozostało zdobyć wkrętarkę i dokupić wkrętów do drewna. Tak też uczyniliśmy i udaliśmy sie do mieszkania kolegi. Z góry przepraszam za jakość zdjęć ale były robione komórką kolegi.


Tak oto mniej więcej wyglądało terra w czasie przymiarki. Wymiary tegoż lokum dla wybranki Andrzeja to 120 centymetrów szerokości 40 centymetrów wysokości i 50 centymetrów głębokości. Gdy już ustaliliśmy co jestpodłogą a co sufitem itp wzięliśmy się za skręcanie:


Tak oto konstrukcja zaczęła mieć przysłowiowe "ręce i nogi'. Zostało jeszcze tylko przymocowanie wąskiej deski pod prowadnice szyb. Po jej przykręceniu całość wyglądała tak:

Potem terrarium zostało uszczelnione sylikonem akwarystycznym po wszystkich łączeniach od wewnątrz. Jak tylko sylikon wysechł pomalowaliśmy całą konstrukcję lakierem. Nie toważyszyłem już koledze przy nakładaniu drugiej warstwy lakieru. Ok, następny przystanek ścianka i wystrój terrarium.

pozdrawiam.