Z moich obliczeń i obserwacji wynika że za czas niedługi Andrzej zrzuci wylinkę. W związku z tym żeby zapewnić mu niezbędną do tego energię, podałem w tym tygodniu aż 3 dorosłe myszki. Nie było to dla Księcia specjalnym problemem, albowiem po zdjedzeniu 2 myszek jeszcze tej samej nocy szukał kolejnej. Wychodząc zatem na przeciw jego łakomstwu zakupiłem kolejną mysz co w sumie daje trzy myszy zjedzone w ciągu 24 godzin.
Następny wpis prawdopodobnie po wylince.
Pozdrawiam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmienia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 kwietnia 2010
sobota, 13 lutego 2010
Kolejne karmienie 2x dorosła mysz
czwartek, 4 lutego 2010
Szczurzy biegus + dorosła mysz.
Kolejne karmienie rozłożyłem nieco w czasie bo zauważyłem że podawanie karmówki w dłuższych odstępach czasowych pozytywnie wpływa na metabolizm. Szczurka podałem Andrzejowi w zeszły czwartek, myszkę natomiast podałem w poniedziałek. Odnotowałem że po zjedzeniu jednego osobnika wąż dużo szybciej wypróżnia się. Wczoraj, czyli w środę Andrzej już był aktywny i wypróżniony, znalazłem bowiem potężny kawałek stolca. W nagrodę zrobiłem mu dwa zdjęcia i pozwoliłem połazić po stole. Jedno ze zdjęć szczęśliwie dosyć strzeliłem jak sobie ziewnął można podziwiać wnętrze jego paszczy:


czwartek, 17 grudnia 2009
Wylinka #2 / Karmienie #6
Stało się. Odnotowano kolejną wylinkę Pytona Andrzeja. Wylinka miała miejsce w niedzielę. Tym razem jednak wystąpiły komplikacje. Z powodu dużego ochłodzenia kaloryfery w mieszkaniu zostały podkręcone- a co za tym idzie powietrze wysuszyło się. Przez niemożność doglądania przebiegu wylinki nie zauważylem też że w nocy wilgotność w terrarium spadła andrzejowi poniżej 40%. Gdy dotarłem do domu w połowie była zdjęta. Jednak w kawałkach. Bez zbędnej zwłoki nalałem do dużego pojemnika na żywność letniej wody. Andrzej z kąpieli nie był zbyt zadowolony. A także z tego że delikatnie pomagałem mu pozbyć się resztek wylinki. Najwięcej uwagi poświęciłem głowie (okulary zeszły same przed moim przybyciem) oraz kloace. Po kilkunastu minutach było po sprawie. Upewniłem się sprzątając po wszystkim, że kawałki wylinki nie zostały w terrarium(mogą się one bowiem stać pożywką dla roztoczy.). Książe wyraził swoje oburzenie na tak inwazyjną pomoc i przez całą resztę dnia siedział schowany w kryjóweczce.
Dziś natomiast kolejne karmienie. Gdy to piszę Andrzej połyka ze smakiem jednego z 3 mysich biegusów. Zamówiłem szczurki jednak nie mięli więc zaproponowali w zamian podobnych rozmiarów myszki. Myślę że to urozmaicenie diety dobrze zrobi andrzejkowi, który do tej pory konsumował same łysole. Przypominam że węże mikroelementy i witaminy najlepiej przyswajają z sierści gryzoni. Jak zwykle z podziwem obserwuję apetyt andrzeja- a wam na deser wrzucam zdjęcia.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Dziś natomiast kolejne karmienie. Gdy to piszę Andrzej połyka ze smakiem jednego z 3 mysich biegusów. Zamówiłem szczurki jednak nie mięli więc zaproponowali w zamian podobnych rozmiarów myszki. Myślę że to urozmaicenie diety dobrze zrobi andrzejkowi, który do tej pory konsumował same łysole. Przypominam że węże mikroelementy i witaminy najlepiej przyswajają z sierści gryzoni. Jak zwykle z podziwem obserwuję apetyt andrzeja- a wam na deser wrzucam zdjęcia.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Karmienie #5
Karmienie odbyło się w zeszły czwartek. Kolejny raz zostały podane 3 oseski szczurze. Zjedzone zostały w rekordowym tempie. A dziś od rana Książe już wykazywał powracającą aktywność.
piątek, 27 listopada 2009
Karmienie #4
Tak jak obiecałem coponiektórym- wrzucam film z karmienia Księcia. Książe bezstresowo wciągnął dwa oseski. Dlaczego dwa spytacie? Miały być trzy, przypomnicie. Ano dwa bo zamówiłem trzy a w wyniku nieporozumienia dostałem tylko dwa. No cóż... Życie. Za tydzien dostanie trzy a z głodu nie zdechnie ;)
Dzisiaj kolejny etap budowy terrarium dla kochanicy andrzeja. Oczywiście zabiorę swój aparat więc zdjęcia będą lepsze, niż poprzednio.
Pozdrawiam.
Dzisiaj kolejny etap budowy terrarium dla kochanicy andrzeja. Oczywiście zabiorę swój aparat więc zdjęcia będą lepsze, niż poprzednio.
Pozdrawiam.
czwartek, 19 listopada 2009
Karmienie #3
Kolejny tydzień, kolejny posiłek Księcia Andrzeja. Tym razem dostał w ramach premii za apetyt dodatkowego oseska. Przy jego gabarytach uznałem że 3 sztuki nie powinny być problemem. Oseski były podane po kolei jak zawsze (NIE NA RAZ!). Po całkowitym połknięciu poprzedniego, podawany był kolejny. Każdy z osesków został mi wyrwany z pęsety. Po raz kolejny podałem żywą karmówkę (jak już wspomniałem reaguje na nią dużo żywiej, niż na mrożonki). Wiem wiem- obiecałem film ale nie zdążyłem skołować aparatu z opcją nagrywania (niestety mój takiej opcji nie posiada). Moja utalentowana dziewczyna natomiast poczyniła pewne kroki celem dokumentacji dzisiejszego posiłku.




______________________________________________
Na przestrzeni najbliższych dwóch tygodni spodziewam się wylinki. Wkrótce spodziewam się także kupki- bo ostatnio Endriu jedynie zaszczycił podłoże książęcym moczem.
Pozdrawiam Terrarystów i fanów Andrzeja.





______________________________________________
Na przestrzeni najbliższych dwóch tygodni spodziewam się wylinki. Wkrótce spodziewam się także kupki- bo ostatnio Endriu jedynie zaszczycił podłoże książęcym moczem.
Pozdrawiam Terrarystów i fanów Andrzeja.
piątek, 13 listopada 2009
Karmienie #2
Wczoraj Endriu dostał kolejne dwa oseski. Niech was jednak nie zwiedzie odstęp czasu między postami o karmieniu bowiem w rzeczywistości ostatni raz jadł w zeszły piątek. Całe zamieszanie z tego że blog powstał niedawno a chcę mieć pełną dokumentację na nim. Tak czy inaczej Andrzeejek tym razem dostał większe oseski z uwagi na to że ostatnio jasno dał mi do zrozumienia że te dwa "wypierdki" to niestosownie mały posiłek dla księcia Andrzeja (wąż czatował w pozycji do ataku z glową skierowaną w dokładne miejsce podania ostatniego szczurzątka). Nauczony na błędach zamówiłem większe i podałem mu pojedynczo, tym razem żywą karmówkę. Kolejny raz Andrzej podsunął mi wnioski dotyczące jego nawyków żywieniowych. Otóż po łapczywym i błyskawicznym ataku jaki został przypuszczony na pierwszego oseska- mój regius zamanifestował wyraźnie że woli żywą karmówkę. Gdy przełknął pierwszego oseska podałem drugiego. Kolejny błyskawiczny atak, duszenie i pochłonięcie. Tym oto sposobem zapadła decyzja- dopóki Książe nie wyroście z osesków będzie dostawał żywe.Tym czasem, borem, lasem.
pozdrawiam.
środa, 11 listopada 2009
Karmienie #1
Pierwsze karmienie Andrzejka żywą karmówką nie wyszło bo okazało się że był na krótko przed wylinką. Podałem mu dwa szczurze oseski jednak z kurtuazją podziękował za nie i oddalił się do miejsca na korzonku gdzie sypia. Po kilku dniach gdy uporał się z wylinką wykazywał wilczy apetyt (łaził po terrarium nawet w środu dnia i ostro zamiatał jęzorem) toteż musiałem podać księciu pokarm. Oczywiście najpierw je elegancko rozmroziłem w ciepłej wodzie żeby Andrzej je "widział" receptorami ciepła. Pierwszego oseska wciągnął bez ceregieli, praktycznie mi go wyrwał z pensety (tu warto zaznaczyć: kupcie sobie długą pensetę bo niewykluczone jest pomylenie waszego palucha z oseskiem.) Drugiego zaś położyłem bo myślałem że już zorientował się w smaku i zapachu więc chapnie go bez szopki (delikatne poruszanie gryzoniem żeby stworzyć iluzję żywej karmówki). Tak się nie stało. Gad zawisnął na korzeniu nad nieboszczykiem i obserwował go czekając na ruch, co chwilę tylko sięgał głową celem powąchania ofiary. Ryzykując stan naskórka na dłoniach złapałem oseska w pensetę (mam krótką...) i poruszyłem nim kilkakrotnie a gdy uniosłem gryzonia za ogon przed pysk drapieżnika, ten od razu zreflektował się i capnął karmówkę.
Ważna rzeczą jest by poczekać z podaniem kolejnego oseska, na tyle długo by poprzedni został połknięty całkowicie. Po pochłąnięciu obu osesków wąż ku mojemu zaskoczeniu nie udał się do żadnej z kryjówek lecz położył się w miejscu gdzie chapnął ostatniego gryzonia i sprawiał wrażenie jakby czekał aż pojawi się kolejny... Dało mi to do myślenia na następne karmienie zamówiłem dwa większe okazy.

Ważna rzeczą jest by poczekać z podaniem kolejnego oseska, na tyle długo by poprzedni został połknięty całkowicie. Po pochłąnięciu obu osesków wąż ku mojemu zaskoczeniu nie udał się do żadnej z kryjówek lecz położył się w miejscu gdzie chapnął ostatniego gryzonia i sprawiał wrażenie jakby czekał aż pojawi się kolejny... Dało mi to do myślenia na następne karmienie zamówiłem dwa większe okazy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



