czwartek, 18 marca 2010

Kilka najnowszych zdjęć Andrzeja

Ostatnio Andrzej przeszedł kolejną wylinkę numer 4. Nie ukrywałem zdziwienia gdy po półtora tygodnia "sanatorium" w kryjówce wyszedł z niej prawdziwy bysio. Faktycznie ostatnio nie żałowałem mu karmówki ale nie wykraczało to poza wcześniej ustalone normy. Po zmierzeniu odnotowałem około 4 centymetrów wzrostu- za to w obwodzie już gołym okiem widać duże zmiany.

sobota, 13 lutego 2010

Kolejne karmienie 2x dorosła mysz

Ostatnio andrzej wchłonął szczurzego biegusa i dorosłą mychę ale było to cały tydzień temu- toteż teraz dostanie 2 dorosłe myszki za cierpliwość. Pisząc to patrzę jak z tryumfem wypisanym na gadziej twarzy książe połyka drugą z trzech myszek. W najbliższy czwartek dwa szczurze biegusy.

czwartek, 4 lutego 2010

Szczurzy biegus + dorosła mysz.

Kolejne karmienie rozłożyłem nieco w czasie bo zauważyłem że podawanie karmówki w dłuższych odstępach czasowych pozytywnie wpływa na metabolizm. Szczurka podałem Andrzejowi w zeszły czwartek, myszkę natomiast podałem w poniedziałek. Odnotowałem że po zjedzeniu jednego osobnika wąż dużo szybciej wypróżnia się. Wczoraj, czyli w środę Andrzej już był aktywny i wypróżniony, znalazłem bowiem potężny kawałek stolca. W nagrodę zrobiłem mu dwa zdjęcia i pozwoliłem połazić po stole. Jedno ze zdjęć szczęśliwie dosyć strzeliłem jak sobie ziewnął można podziwiać wnętrze jego paszczy:

wtorek, 26 stycznia 2010

Wylinka 3


kolejna wylinka pytona Andrzeja stała się faktem. po dwóch karmieniach dorosłymi myszami i porządnym wypróżnieniu Książe zaszczycił mnie zrzuceniem naskórka. Wylinka zeszła w 100% i nie ma po niej śladu. Kolory jakich nabrał Endriu możecie podziwiać na drugiej fotce Po wylince książe urósł zaledwie 4 centymetry- ale zawsze to jakiś przyrost. W wiązku z mniejszym przyrostem planuję intensyfikację karmienia.

Pozdrawiam.

niedziela, 10 stycznia 2010

Narzeczona dla Księcia




Narzeczona zakupiona została przez kolegę na czwartkowej giełdzie. Jej imię to Irhmelin- bo takie wybrał właściciel, chociaż osobiście sugerowałem imię Zofia :P

Przyszła wybranka Andrzeja jest większa od swojego partnera. Nie była jeszcze zmierzona ale na oko ma około 80 centymetrów. Pan u którego nabyliśmy królewnę Irhmelin (bo tak ją będziemy tytułować do momentu skonsumowania związku przez nią i Andrzeja) zaskoczył nas informacją że samiczka karmiona była od dziecka chomikami... W związku z tym zacznie się proces przestawiania ją na szczury. Proces ten może być żmudny i długi dlatego uzbroiliśmy się w cierpliwość. Podstawową czynnością będzie "ucharakteryzowanie" szczura. Jako że podstawowym zmysłem węża jest powonienie charakteryzacja odbędzie się właśnie na tej płaszczyźnie. Młode szczurki będą trzymane w trocinach w których wcześniej mieszkały chomiczki- żeby przeszły ich zapachem. W ten sposób "oszukamy" powonienie węża i być może uda się go nakarmić szczurkiem. Gdy już zasmakuje ich bogatego w witaminy i tłuszcz mięska nie powinien grymasić gdy kolejny raz otrzyma właśnie te zwierzątka.

Oto zdjęcia ukończonego terrarium Królewny. Niestety ona sama siedziała schowana w jaskini i nie zaszczyciła nas wyjściem na zewnątrz. Spowodowane jest to zapewne jej klimatyzacją w nowym domku. Ale zdjęcia jej na pewno się tu pojawią.

środa, 30 grudnia 2009

Andrzej: in vino veritas

Ostatnio Andrzej ma całkiem ciekawy nawyk: mianowicie, już bez żadnych ceregieli wychodzi mi z terrarium na ręce. Biorę go więc na ręce tak mniej więcej 2 razy w tygodniu, w tym czasie można zmienić mu wodę i troche uprzątnąć. Ostatnio Księciowi bardzo spodobało się owijanie wokół butelek po winie. Wrzucam wam nawet zdjęcie.

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Mierzenie po wylince.

Niemal tydzień po wylince zmierzyłem Andrzeja programem Snake Measurer. Wynik pomiaru przyniósł zaskakujące efekty ponieważ okazało się że w półtora miesiąca miłościwie panujący w terrarium Książę osiągnął wymiar aż 59.3cm. Daje nam to wynik przyrostu długości na poziomie 8.1cm. Niebywały wynik Andrzej zapewne zawdzięcza dosyć obfitemu, cotygodniowemu karmieniu.