wtorek, 26 stycznia 2010

Wylinka 3


kolejna wylinka pytona Andrzeja stała się faktem. po dwóch karmieniach dorosłymi myszami i porządnym wypróżnieniu Książe zaszczycił mnie zrzuceniem naskórka. Wylinka zeszła w 100% i nie ma po niej śladu. Kolory jakich nabrał Endriu możecie podziwiać na drugiej fotce Po wylince książe urósł zaledwie 4 centymetry- ale zawsze to jakiś przyrost. W wiązku z mniejszym przyrostem planuję intensyfikację karmienia.

Pozdrawiam.

niedziela, 10 stycznia 2010

Narzeczona dla Księcia




Narzeczona zakupiona została przez kolegę na czwartkowej giełdzie. Jej imię to Irhmelin- bo takie wybrał właściciel, chociaż osobiście sugerowałem imię Zofia :P

Przyszła wybranka Andrzeja jest większa od swojego partnera. Nie była jeszcze zmierzona ale na oko ma około 80 centymetrów. Pan u którego nabyliśmy królewnę Irhmelin (bo tak ją będziemy tytułować do momentu skonsumowania związku przez nią i Andrzeja) zaskoczył nas informacją że samiczka karmiona była od dziecka chomikami... W związku z tym zacznie się proces przestawiania ją na szczury. Proces ten może być żmudny i długi dlatego uzbroiliśmy się w cierpliwość. Podstawową czynnością będzie "ucharakteryzowanie" szczura. Jako że podstawowym zmysłem węża jest powonienie charakteryzacja odbędzie się właśnie na tej płaszczyźnie. Młode szczurki będą trzymane w trocinach w których wcześniej mieszkały chomiczki- żeby przeszły ich zapachem. W ten sposób "oszukamy" powonienie węża i być może uda się go nakarmić szczurkiem. Gdy już zasmakuje ich bogatego w witaminy i tłuszcz mięska nie powinien grymasić gdy kolejny raz otrzyma właśnie te zwierzątka.

Oto zdjęcia ukończonego terrarium Królewny. Niestety ona sama siedziała schowana w jaskini i nie zaszczyciła nas wyjściem na zewnątrz. Spowodowane jest to zapewne jej klimatyzacją w nowym domku. Ale zdjęcia jej na pewno się tu pojawią.

środa, 30 grudnia 2009

Andrzej: in vino veritas

Ostatnio Andrzej ma całkiem ciekawy nawyk: mianowicie, już bez żadnych ceregieli wychodzi mi z terrarium na ręce. Biorę go więc na ręce tak mniej więcej 2 razy w tygodniu, w tym czasie można zmienić mu wodę i troche uprzątnąć. Ostatnio Księciowi bardzo spodobało się owijanie wokół butelek po winie. Wrzucam wam nawet zdjęcie.

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Mierzenie po wylince.

Niemal tydzień po wylince zmierzyłem Andrzeja programem Snake Measurer. Wynik pomiaru przyniósł zaskakujące efekty ponieważ okazało się że w półtora miesiąca miłościwie panujący w terrarium Książę osiągnął wymiar aż 59.3cm. Daje nam to wynik przyrostu długości na poziomie 8.1cm. Niebywały wynik Andrzej zapewne zawdzięcza dosyć obfitemu, cotygodniowemu karmieniu.

czwartek, 17 grudnia 2009

Wylinka #2 / Karmienie #6

Stało się. Odnotowano kolejną wylinkę Pytona Andrzeja. Wylinka miała miejsce w niedzielę. Tym razem jednak wystąpiły komplikacje. Z powodu dużego ochłodzenia kaloryfery w mieszkaniu zostały podkręcone- a co za tym idzie powietrze wysuszyło się. Przez niemożność doglądania przebiegu wylinki nie zauważylem też że w nocy wilgotność w terrarium spadła andrzejowi poniżej 40%. Gdy dotarłem do domu w połowie była zdjęta. Jednak w kawałkach. Bez zbędnej zwłoki nalałem do dużego pojemnika na żywność letniej wody. Andrzej z kąpieli nie był zbyt zadowolony. A także z tego że delikatnie pomagałem mu pozbyć się resztek wylinki. Najwięcej uwagi poświęciłem głowie (okulary zeszły same przed moim przybyciem) oraz kloace. Po kilkunastu minutach było po sprawie. Upewniłem się sprzątając po wszystkim, że kawałki wylinki nie zostały w terrarium(mogą się one bowiem stać pożywką dla roztoczy.). Książe wyraził swoje oburzenie na tak inwazyjną pomoc i przez całą resztę dnia siedział schowany w kryjóweczce.

Dziś natomiast kolejne karmienie. Gdy to piszę Andrzej połyka ze smakiem jednego z 3 mysich biegusów. Zamówiłem szczurki jednak nie mięli więc zaproponowali w zamian podobnych rozmiarów myszki. Myślę że to urozmaicenie diety dobrze zrobi andrzejkowi, który do tej pory konsumował same łysole. Przypominam że węże mikroelementy i witaminy najlepiej przyswajają z sierści gryzoni. Jak zwykle z podziwem obserwuję apetyt andrzeja- a wam na deser wrzucam zdjęcia.



piątek, 11 grudnia 2009

Wylinka w drodze

Wczoraj rano obudziłem się i jak zwykle pierwsze co zajrzałem do terrarium Andrzeja. Okazało się że po długim oczekiwaniu nadszedł nareszcie czas na wylinkę(Książe miał matową i pociemniałą łuskę i "mleczne" oczęta). Szczęśliwy szybko ruszyłem do sklepu po spryskiwacz (stary się zepsuł), żeby utrzymywać w terrarium wilgotność na poziomie 55-60%. Dzisiaj drugi dzień przedostatniego etapu zrzucania naskórka- wynika z tego że jeszcze 3-5 dni i będzie po wszystkim. Będe informował was na bieżąco o przebiegu tego procesu. W przyszłym tygodniu na pewno czeka Księcia obfity posiłek po udanej wylince.

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Karmienie #5

Karmienie odbyło się w zeszły czwartek. Kolejny raz zostały podane 3 oseski szczurze. Zjedzone zostały w rekordowym tempie. A dziś od rana Książe już wykazywał powracającą aktywność.